Protest przeciwko cięciom w oświacie
29 kwietnia odbyła się pikieta przeciwko zaplanowanym cięciom w oświacie pod warszawskim Ratuszem. Uczestnicy protestu zwrócili uwagę na problemy w edukacji, na złą sytuację różnych kategorii pracowników branży oraz ostro skrytykowali władze za wprowadzanie kolejnych antyspołecznych zmian uderzających w klasą pracującą.
Poniżej publikujemy tekst przemówień przeczytanych podczas protestu, oraz treść ulotki.
Przemówienie 1: Nasze miasto planuje nowe, drastyczne cięcia w edukacji. Cięcia mają objąć zajęcia specjalistyczne dla dzieci niepełnosprawnych w przedszkolach, mają ponadto zostać zniesione limity na maksymalną liczbę uczniów w klasach, oraz mają zostać zredukowane etaty dla woźnych i innych pracowników szkół. Nie jest też tajemnicą, że wraz z tymi cięciami idą w parze zwolnienia nauczycieli.
Jesteśmy oburzeni tym, że politycy, którzy w czasie swoich kampanii wyborczych lansowali hasła o „stawianiu na edukację” działają na rzecz zniszczenia edukacji w tym mieście i w tym kraju. Krok po kroku jest wprowadzana prekaryzacja pracowników edukacji. Pracę kucharzy zleca się na zewnątrz. Woźni, który i tak już bardzo mało zarabiają, mają pracować na trzy / czwarte etatu… To prowadzi w prostej drodze do pogorszenia warunków pracy i zwiększenia ubóstwa wśród osób pracujących.
Nie każdego rodzica stać na wysyłanie dzieci do prywatnych szkół, jak robią to bogaci w tym mieście. Płacimy podatki i w zamian za to chcemy, by istniały szkoły, szpitale i inna niezbędna infrastruktura, a nie żeby miasto wydało kolejne miliony na gadżety, czy na drugorzędne inwestycje.
Mówimy wprost: jeśli jest kryzys ekonomiczny, to winę ponoszą ci, którzy kierują i manipulują gospodarką. Jeśli nie ma dochodów z podatków, to jest konsekwencją faktu, że mało zarabiamy, że jest duże bezrobocie, wprowadzono niskie podatki dla firm i dla najbogatszych, oraz lansuje się śmieciowe formy zatrudnienia. Jeśli pieniądze są źle wydawane, nic dziwnego, że nic nie zostaje w budżecie. Za ten stan rzeczy powinni zapłacić ci, którzy są za to odpowiedzialni, a nie my!
Żadnych cięć w edukacji, tylko cięcia u władzy!
Przemówienie 2: Przyszliśmy zaprotestować przeciw zaplanowanym cięciom w edukacji.
Apelujemy do wszystkich, by głośno protestować i wyjść na ulicę w tej sprawie, żeby ludzie wiedzieli, że nie jest nam to obojętne.
Bronimy edukacji publicznej przeciw polityce miasta i rządu. Zaplanowane cięcia są nie tylko niepotrzebne, ale wręcz szkodliwe dla poziomu edukacji, szczególnie pomysły, żeby znieść górny limit liczby uczniów w klasach. Jeśli musimy szukać oszczędności, zacznijmy od Rady Miasta i od biurokracji. Kontrolujmy lepiej wydatki miasta – bo każdy widzi, gdzie zbyt wiele płaci się za drugorzędne i niepotrzebne zlecenia. Nie zgadzamy się na zwolnienia nauczycieli i innych pracowników edukacji i na redukcje etatów!
Sprzeciwiamy się wszystkim atakom na pracowników edukacji, na próby pogorszenia ich warunków pracy. To i tak jest bardzo ciężka praca i chcemy by ludzie, którzy są odpowiedzialni za rozwój naszych dzieci mieli godne warunki pracy, aby nie musieli się martwić o swoją przyszłość. Nie chcemy, aby pogorszenie warunków zatrudnienia wpływało negatywnie na edukację. Nie godzimy się na to, by pracownicy szkół, tacy jak woźni, byli traktowani jako zbędni.
Musimy się organizować i nie składać rąk w tej sprawie. Aby nie doszło do dalszej likwidacji szkół i kolejnych miejsc pracy, musimy wystąpić w obronie edukacji. Może władze myślą, że lepiej doprowadzić do tego, by przyszłe pokolenia były słabo wyedukowane, by lepiej dały się kontrolować. Nie godzimy się na to i musimy teraz pokazać że obywateli tak traktować się nie godzi!
Ulotka:
Związek Syndykalistów Polski stanowczo protestuje przeciwko zaplanowanym cięciom w edukacji. Na poziomie ogólnopolskim, oznacza to zamknięcie dziesiątek szkół i zwolnienie tysięcy nauczycieli. Problem będzie szczególnie dotkliwy dla małych miejscowości, gdzie dzieci już teraz mają gorszy dostęp do edukacji. Ale nawet w najbogatszych miastach w Polsce, np. w Warszawie, Ratusz planuje różne cięcia, m.in. mają zostać zniesione górne limity liczby uczniów w klasach i mają zostać zlikwidowane etaty w szkołach i przedszkolach. Cięciom mają zostać także poddane dodatkowe zajęcia z dziećmi niepełnosprawnymi w przedszkolach.
W tym samym czasie, Ratusz bez żadnych zahamowań zamierza wydać kolejny milion na gadżety i marnuje publiczne pieniądze na setki podobnych sposobów.
Domagamy się zwiększenia inwestycji w edukację, poprawy warunków pracy najgorzej opłacanych pracowników edukacji. Cięcia tylko u władz miasta!
Musimy się zorganizować! Zapowiadamy zorganizowanie zgromadzenia obywateli i większego protestu, jeśli miasto nie zrezygnuje ze swoich planów. Także czekamy na nadzwyczajną sesję Rady Miasta w tej sprawie. Wzywamy WSZYSTKICH zainteresowanych, aby głośno protestowali podczas sesji. Aby uzyskać informacje o przyszłych protestach, napisz na adres: info@zsp.net.pl
Idioma: Seccion: Tipo de contenido:El sobre del instigador
LA FOTOMATONA | JENOFONTE
El teólogo TransLiberal José Alfredo María Aznar López esbozó la mejor sonrisa de conejo que le caracteriza y mesó su bigote ausente que le ocultaba las vergüenzas ideológicas, cuando un motorista disfrazado de repartidor de Telepizza le entregó un sobre marrón.
Pensó, a mí con éstas, como si no supiera yo que la esencia del Sistema es la Mierda por un lado, y por el otro, todos los demás. Se echó un nuevo trago de vino porque un rato después iba a conducir, espanzurró las piernas encima de la mesa, se tocó los güevos como cualquier patriota y abrió el sobre sin más: él ya no necesitaba desde hacía tiempo nada vulgar, ni recurrir a los albañales, pues estaba, como le correspondía a su estatus, muy, pero que muy por encima de toda legalidad. Del crimen a la legalidad no hay que pasar a veces ni por la frontera del filo de una navaja de Albacete (hecha en China). Se fijó antes en el remite del sobre, con las iniciales .B., que no supo si corresponderían a Luis Bárcenas o a Louis Buitton, ya que, como el admirado Educador Wert, ya no distinguía entre be alta y be baja, no había necesidad.
El sobre estaba vacío, no olía ni a dinero negro, lo que le congratuló en su regocijo. Sabía, como buen instigador, que Bárcenas era el espía infiltrado del 15M, aupado hasta allí para que La Cosa interesadamente saltara por los aires y, después, volviera todo a la normalidad.
Periódico: Periódico CNT nº 399 - Abril 2013[SOV - Madrid] Un año más de Puertas Abiertas en la BNE, otro año más de reivindicaciones laborales.
Con esta ya son tres las Jornadas de Puertas Abiertas a las que hemos acudido, para denunciar la situación de los más de 400 trabajadores/as en cesión ilegal de la Biblioteca Nacional. Desde que se inició el conflicto en 2010, con el despido de nuestras compañeras por denunciar ante los juzgados su situación de precariedad laboral, hemos venido a esta institución a reclamar lo que es justo: el fin de las represalias contra las trabajadoras organizadas para defender sus derechos laborales, la readmisión de todas las despedidas y la contratación directa de los/as más de 400 trabajadores/as que, a día de hoy y con la excusa de la crisis, están siendo sometidos a reducción de salarios, expedientes de regulación de empleo y modificaciones en todas sus condiciones de trabajo.
La Biblioteca Nacional de España gasta un 40% más de dinero público en subcontratar a cada trabajadora externa. La contratación directa que demandamos del personal externo, supondría un ahorro de este porcentaje que desde hace más de 15 años se viene desviando a empresas contratistas con el trabajo y el esfuerzo de nuestras compañeras y con el dinero público de todas y todos.
Desde la CNT no vamos a consentir que se continúe con esta política de despilfarro y precariedad laboral, no vamos a tolerar más despidos por denunciar derechos laborales y vamos a continuar denunciando que la subcontratación de estos más de 400 trabajadores/as no sale más barato sino todo lo contrario, sale más caro. En lugar de ahorrar una media de 30.000 euros por trabajador/a, la dirección de la Biblioteca Nacional continúa con su postura de regalar dinero público en tiempos de crisis a empresas contratistas, que no invierten ni un euro en enviar a los trabajadores a esta biblioteca. Todos los gastos del trabajo diario del personal externo es pagado por la BNE y realizado nuestras compañeras, mientras las empresas sólo aparecen por llevarse el dinero de todas y todos sin aportar nada.
En este día hemos pedido a los/as que han acudido a visitar la Biblioteca Nacional, que se acerquen también otro día y que, en el Registro de la planta -1 (entrando por la rampa de la derecha), pongan una reclamación por el mal trato que reciben nuestras compañeras y por el desvío que esta institución hace de su dinero, mientras recorta en horarios, servicios bibliotecarios, salarios de empleados públicos, mantenimiento, limpieza, calefacción, aire acondicionado, etc.
Durante la concentración de hoy, hemos podido charlar un rato con la nueva directora de la BNE que nos ha mostrado su voluntad de solucionar el problema de la externalización del trabajo bibliotecario en la Biblioteca Nacional. Le hemos pedido que haga pública esta voluntad mediante un comunicado público explicando su postura y las medidas que entiende son necesarias para solucionar esta situación. De momento, y hasta que no se produzca este gesto por parte de la nueva dirección, continuaremos con nuestras protestas. En caso de recibir de manera pública algún tipo de propuesta por parte de la dirección de la BNE, valoraremos en asamblea nuestra continuidad en este conflicto y las acciones a realizar. Compañero, compañera, exige lo que es tuyo y muestra tu solidaridad de la manera que entiendas con nuestras compañeras Marta (de Relaciones Institucionales), Aurora (del Salón General), Raquel (de Prensa y Revistas), Lidia, Sara y Begoña (de Música) represaliadas y despedidas TODAS por defender sus derechos laborales. Muestra tu solidaridad también con el resto de trabajadoras y trabajadores de la Biblioteca Nacional, que tienen tanto miedo a perder su puesto de trabajo que no son capaces de organizarse para defender lo que por justicia merecen.
POR LA CONTRATACIÓN DIRECTA EN LA BNE
[Pineda de Mar] Conferencia sobre la Ley de Extranjería
Normal 0 21 false false false MicrosoftInternetExplorer4 Normal 0 21 false false false MicrosoftInternetExplorer4
CONFERENCIA LEY DE EXTRANJERÍA
Organizada por el Sov de la CNT de Pineda de Mar y Comarca, el pasado viernes 26 de abril, se realizó una conferencia sobre la Ley de Extranjería en Can Comas a cargo de David Querol, abogado de extranjería del Colegio de Mataró.
El acto lo presentó el compañero Miguel que hizo una pequeña introducción de lo que es la CNT. A la conferencia asistieron unas 40 personas de origen africano mayoritariamente que mostraron gran interés por las explicaciones del compañero David que usó un power point para hacer más atractiva la conferencia.
La conferencia trató sobre las modificaciones de la Ley de Extranjería haciendo referencia a las aplicaciones, los problemas actuales y sus últimas reformas. También habló sobre el reagrupamiento familiar, los arraigos comunitarios y los permisos de trabajo y residencia.
Por otro lado criticó que por el mero hecho de no tener papeles puedan detener a los inmigrantes y llevarlos a un centro de internamiento pues no tener papeles, no es ningún delito.
Además, en los casos de adolescentes es muy difícil saber la edad que tienen, y las pruebas de morfología que les hacen son en muchos casos erróneas y al aplicar los baremos caucásicos, los pueden repatriar a sus países de origen.
En el tema del reagrupamiento familiar la ley impide que puedan traer a sus padres si éstos son mayores de 60 años.
Una vez terminada la conferencia, se abrió un turno de palabras en el que algunos trabajadores inmigrantes asistentes al acto dijeron que muchas veces se encuentran con que los empresarios, sobre todo del campo, no les hacen un contrato de trabajo y por tanto trabajan sin asegurar durante muchos años, incluso, tiendo ellos mismos que pagarse toda la seguridad social para tener derecho a la tarjeta sanitaria y que por temor a ser despedidos, no denuncian a los empresarios a la inspección de trabajo. También, comentaron las dificultades que tienen para empadronarse en algunos municipios de Cataluña por ejemplo Santa Coloma de Gramanet y Santa Susanna, entre otros.
Al terminar la conferencia, el sindicato hizo un llamamiento a todos y a todas para asistir a los actos del primero de mayo y se informó que este año se hace también una manifestación unitaria en Pineda de Mar.
[Metal-Madrid] Nueva concentración en la sede central de Alstom
Por segundo lunes consecutivo el sindicato del Metal, Minería y Química de la CNT madrileña decidió acudir a la sede central de Alstom para recordarles lo que en la primera ocasión les dijimos a la cara: que volveríamos cuantas veces fuera necesario mientras continuaran con sus planes de cierre de plantas y despidos.
No nos cansaremos de aclararles que hay trabajadores que no estamos dispuestos a aceptar mansamente la prepotencia de empresas como esta, que dice estar preocupada por el mantenimiento del empleo y lo demuestra planteando cierres y despidos, que en cuanto le quitan las subvenciones deciden hacer las maletas y huir al olor del dinero fácil y que no dudan en dejar en papel mojado su supuesto compromiso con las comarcas en donde se encuentran sus fábricas.
El sindicato está decidido a continuar las acciones en apoyo de la lucha de los compañeros y trabajadores de Alstom hasta conseguir frenar los planes de la empresa.
Primero de Mayo de 2013: ¡La emancipación de los Trabajadores debe ser tarea de la propia Clase Trabajadora!
El origen del Primero de Mayo data del 1 de mayo de 1886 en Estados Unidos, cuando se lanzó una huelga en apoyo de la jornada laboral de 8 horas. Durante esta campaña explotaron una bomba en una manifestación en Chicago y la policía arrestó a una serie de anarquistas que habían destacado en la lucha por la jornada de 8 horas.
Los hombres detenidos eran claramente inocentes, pero cuatro fueron ejecutados por el estado mientras otro murió en su celda, dijeron que se suicidó. La ejecución de los cuatro hombres, que llegaron a ser conocidos como los Mártires de Haymarket, fue la chispa que encendió la protesta de la clase trabajadora por todo el mundo y que llevó a que el Primero de Mayo fuera declarado el día internacional de los trabajadores en conmemoración del sacrificio de los cuatro hombres asesinados.
Este Primero de Mayo no nos limitamos a recordar el sacrificio de los Mártires de Haymarket sino también a celebrar el Internacionalismo del primer movimiento obrero que condujo a las protestas masivas contra la ejecución de los cuatro hombres. El mensaje del Primero de Mayo es que el Capitalismo es un sistema mundial que ha sido combatido por la clase obrera internacional. Y que la lucha de la clase trabajadora debe traspasar las fronteras nacionales y confrontar al enemigo capitalista directamente y a escala internacional.
Y mientras nos acercamos a este Primero de Mayo, la necesidad de acción coordinada internacional de la clase trabajadora contra el capitalismo nunca fue mayor. El Capitalismo, como sistema global, sigue siendo presa de la crisis que está tratando de superar a base de atacar a la clase obrera. Los gobiernos de un país tras otro están rebajando los salarios y las condiciones de trabajo y echando gente al paro en un intento de impulsar al enfermo sistema capitalista. La regla capitalista es “expandirse o morir” y la crisis se usa como pretexto para desmontar los servicios públicos. De hecho, ésta es una expansión para abrir mercados y capital a las corporaciones privadas.
La seguridad en el empleo se está convirtiendo rápidamente en un recuerdo lejano ya que cada vez un mayor número de trabajadores se ven forzados a aceptar contratos de trabajo a tiempo parcial, temporales y flexibles. Esto ha llevado y está llevando a un creciente número de trabajadores a tener que existir en un estado de inseguridad permanente bajo el cual la vida queda reducida a una lucha constante por conseguir empleo suficiente para sobrevivir. El sistema capitalista globalizado está produciendo un ejército mundial de trabajadores de reserva que pueden ser contratados y despedidos a voluntad para cumplir con las demandas en constante cambio de los cada vez más flexibles métodos de producción capitalista.
Ante esta embestida capitalista, los sindicatos reformistas han demostrado ser impotentes: dependen de la ayuda legislativa y de los subsidios de aquellos que continúan con los ataques, así que deben rendirse o luchar. Si llegan a movilizarse están destinados a fracasar, ya que no están construidos para contra-atacar en amplios frentes ni para contar con sus propias fuerzas. De esta forma los sindicatos se convierten en instituciones de servicios y en otra carga sobre las espaldas de los trabajadores, no en herramientas libres para la auto-actividad y la emancipación.
Por todo el mundo este mito socialdemócrata del contrato social se ve abocado a una rápida bancarrota frente a los siempre en alza ataques capitalistas. En Europa, los capitalistas y sus estados están atacando a los trabajadores y desmantelando el llamado estado del bienestar. Chipre es solamente el último de un creciente número de países de la UE en implementar medidas diseñadas para hacer que los trabajadores paguen por la soberbia de los banqueros y la inestabilidad inherente al sistema capitalista.
En China, India, Brasil y a lo largo del mundo en desarrollo, se ha puesto en marcha un proceso de rápida industrialización que está arruinando las vidas de millones de trabajadores y a la vez enriqueciendo más a una pequeña élite. En Asia y África la mayoría aún se enfrenta a una vida de abyecta pobreza bajo la cual millones de trabajadores mueren de hambre y enfermedades que se pueden prevenir.
Las ideas y métodos socialdemócratas no ofrecen solución y ha llegado el momento de abandonar la idea de intentar calmar al capitalismo y de, por el contrario, comenzar a enfrentarlo. Para hacer esto nosotros, como trabajadores, debemos actuar a nivel internacional y según nuestras propias fuerzas, por medio de organizaciones que sean gobernadas por nosotros mismos y no por “funcionarios” liberados.
Tales organizaciones no practican la colaboración de clase y se niegan a recibir subsidios económicos de los capitalistas y del estado. El Anarcosindicalismo está a favor de la acción directa, la ayuda mutua y la solidaridad entre los trabajadores. El objetivo inmediato del anarcosindicalismo es confrontar al capitalismo y al estado para lograr conquistas para los trabajadores; nuestro objetivo último es destruir el capitalismo y sustituirlo por una sociedad basada en el comunismo libertario.
La AIT es dueña de una orgullosa tradición de internacionalismo obrero. La AIT fue (re)fundada en un Congreso celebrado en Berlín entre el 25 de diciembre de 1922 y el 2 de enero de 1923, por tanto, 2013 marca el 90 aniversario de este Congreso. La AIT nació en un momento en que el capitalismo había pasado por un largo periodo de globalización. Entonces, como ahora, el capitalismo utilizó las fuerzas de la globalización contra los trabajadores.
En el Congreso de Berlín de la AIT en 1922, participaron sindicatos anarcosindicalistas de 10 países representando entre uno y dos millones de trabajadores. En los últimos pocos años, el anarcosindicalismo se ha extendido por todo el mundo. Ante la amenaza del fascismo, creció un anarcosindicalismo comprometido en un amargo conflicto contra el fascismo para intentar destruirlo. No obstante, el fascismo y el totalitarismo bolchevique del “comunismo” de estado aplastaron el movimiento y la AIT salió muy debilitada de la Segunda Guerra Mundial.
Los últimos 30 años, no obstante, han visto crecer la influencia de la AIT hasta el punto en que ahora contamos con 13 Secciones y tanto como ha crecido la AIT lo ha hecho nuestra capacidad para organizar acciones internacionales coordinadas. La AIT es hoy en día la única organización obrera revolucionaria capaz de organizar acciones internacionales de forma regular y sostenida.
En estos días previos al Primero de Mayo de este año, la AIT lanza tres Jornadas de Acción, el 29 y 30 de abril y el 1 de mayo, contra las Medidas Capitalistas de Austeridad, la Explotación y la Opresión. Las Secciones de la AIT organizarán acciones enfocadas en temas/conflictos laborales etc. a nivel Global, Regional y Local como parte de la campaña internacional coordinada por la AIT.
Con la convocatoria de éstas y otras Jornadas Internacionales de Acción y de las incontables Acciones Urgentes de Solidaridad, la AIT quiere demostrar que el movimiento obrero no tiene país y que somos capaces de vencer las fuerzas menores de nacionalismo que busca dividirnos y cegarnos frente al verdadero mal que es el Capitalismo.
¡La emancipación de los trabajadores debe ser tarea de la propia Clase Obrera!
¡Viva la AIT y el Anarcosindicalismo!
Oslo, 24 de abril de 2013
Secretariado de la AIT
First of May 2013: The Emancipation of the Workers must be the task of the Working-class itself!
The origin of May Day dates back to the United States on May 1st 1886 when a strike was launched in support of the 8 hour day. During this campaign a bomb was thrown at a demonstration in Chicago, the police arrested a number of anarchists who had been prominent in the struggle for the 8 hour day.
The arrested men were clearly innocent, but four were executed by the state while another died in his cell allegedly committing suicide. The execution of the four men, who became known as the Haymarket Martyrs, sparked a mass working class protest across the world that lead to May 1st being declared international workers day in commemoration of the sacrifice of the four murdered men.
On this May Day let us then not just remember the sacrifice of the Haymarket Martyrs, but also celebrate the Internationalism of the early workers movement that led to the mass protest against the execution of the four men.
The message of May Day is that Capitalism is a worldwide system that has to be fought by the international working class. And that working class struggle must go beyond national borders and confront the capitalist enemy directly on an international scale.
And as we approach this May Day, the need for coordinated international working class action against capitalism has never been greater. Capitalism as a global system remains in the grip of crisis that it is seeking to overcome by attacking the working class. In country after country governments are driving down wages and working conditions and throws people into unemployment in an attempt to boost the ailing capitalist system. The capitalist rule is “expand or die”, and the crisis is used as a pretext for slashing public services. In fact this is an expansion for opening of markets and capital for private corporations.
Job security is rapidly becoming a distant memory as increasing numbers of workers are forced to accept part time, temporary and flexible working contracts. This has been and is leading to a growing number of workers having to exist in a state of permanent insecurity under which life is reduced to a constant struggle of finding enough employment to survive. A globalized capitalist system is producing a worldwide reserve army of workers who can be hired and fired at will to meet the constantly changing demands of ever more flexible capitalist production methods.
In the face of this capitalist onslaught, the reformist unions have proved themselves powerless: They are dependent on legislative aid and subsidies from the ones who are pursuing the attacks and must either surrender or fight. If they mobilize at all, they are doomed to fail, since they are not built to counter attacks on broad fronts, and to rely on their own strength. In this way the unions become service-institutions and burdens on the back of the workers, not free tools for self-activity and emancipation.
Across the world this social democratic myth of social partnership is rapidly becoming bankrupt in the face of ever increasing capitalist attacks. In Europe, the capitalists and their states are attacking workers and dismantling the “so-called” welfare state. Cyprus is just the latest in the growing number of EU countries implementing austerity measures aimed at making workers pay for the greed of the bankers and the inherent instability of the capitalist system.
In China, India, Brazil and throughout the developing world, a process of rapid industrialization is underway ruining the lives of billions of workers while making a tiny elite rich. In Asia and Africa the majority still face a life of abject poverty under which millions of workers die from hunger and preventable diseases.
Social democratic ideas and methods offer no solutions, and the time has come to abandon the idea of trying to appease capitalism and instead start to confront it. To do this we as workers must act internationally and according to our own forces by organizations which are run by ourselves and not by paid “functionaries".
Such organizations do not class collaborate and won`t receive financial subsidies from the capitalists and the state. Anarchosyndicalism is in favor of direct action, mutual aid and workers solidarity. The immediate aim of anarchosyndicalism is to confront capitalism and the state in order to win gains for workers; our ultimate aim is to destroy capitalism and replace it with a society based on libertarian communism.
The IWA has a proud tradition of working class internationalism. The IWA was (re)founded at a Congress that took place in Berlin between December 25th 1922 and January 2nd 1923, as such 2013 marks the 90th anniversary of this Congress. The IWA was born at a time when capitalism had gone through a long period of globalization. Then, as now, capitalism used the forces of globalization against workers.
At the Berlin Congress of the IWA in 1922 there were anarchosyndicalist unions present from 10 countries representing between one and two million workers. Over the next few years anarchosyndicalism spread throughout the world.. As the threat of fascism grew, anarchosyndicalism engaged in a bitter conflict with fascism in an attempt to destroy it. However, fascism and the state- “communist” Bolshevik totalitarianism crushed the movement, and the IWA emerged from the Second World War in a poor state.
The last 30 years has however seen the influence of the IWA grow to the point where we now have 13 Sections, and as the IWA has grown, so has our ability to organize coordinated international actions. The IWA is today the only revolutionary workers organization able to organize international actions on a regular and sustained basis.
In the run up to this year's May Day, the IWA is launching three Days of Action, on April 29th, 30th and May 1st against Capitalist Austerity Measures, Exploitation, and Oppression. The IWA Sections will organize actions with focus on Global, Regional and Local issues/ work conflicts etc. as part of the IWA coordinated international campaign.
By calling these and other International Days of Action and countless Urgent Actions of Solidarity, the IWA wants to demonstrate that the workers movement has no country, and that we are able to overcome the petty forces of nationalism that seeks to divide and blind us to the true evil that is capitalism!
The Emancipation of the Workers must be the task of the Working-class itself!
Long live the IWA and Anarchosyndicalism!
Oslo, April 24-2013
IWA-Secretariat
“Los espacios de la resistencia son innumerables”
El poeta Enrique Falcón propone desatar el amor y la ira legítima contra la violencia del sistema. Lo hace en su última obra Las prácticas literarias del conflicto.
A. Orihuela | Periódico CNT
Enrique Falcón (Valencia, 1968) es profesor, activista cultural vinculado con los movimientos de base, anti-militarista y activista pro-presos. Entre su extensa obra destaca Amonal (Idea, 2005), Taberna roja (Baile del Sol, 2008), La marcha de 150.000.000 (Eclipsados, 2009) y, como antólogo, la imprescindible antología Once poetas críticos en la literatura española reciente (Baile del Sol, 2007). La escritura de Enrique Falcón se debate entre la protesta y el compromiso, la denuncia y la resistencia de quien no quiere doblar las rodillas ni se resigna a la injusticia. Hablamos con él sobre su último libro Las prácticas literarias del conflicto (La oveja roja, 2010) y sobre la encrucijada actual en la que nos debatimos los trabajadores.
Pregunta. Cómo anarquistas, Enrique, ¿cuál es nuestra responsabilidad?
Respuesta. La de mantener en nuestras vidas un poco más intacto aquel principio del que hablaba nuestro maestro Barrett: curarnos del miedo a hacer la realidad más amplia.
P. Con la que está cayendo, ¿cómo entiendes que la respuesta de los trabajadores sea el escepticismo sobre su propia fuerza, la huida hacia lo privado, el consumismo, la banalidad y el “ande yo caliente”?
R. Bueno, quince años me ha costado responder a esa pregunta: los que he tardado en escribir los tres libros de poemas que componen la Trilogía de las Sombras. En los dos primeros la respuesta a tu pregunta apuntaba a la increíble capacidad que mucha gente tiene de justificar la violencia de este sistema y de conseguir, luego, naturalizar en sus mismas conciencias los “tics” de su propia narcotización. El tercer libro (que se titula significativamente Porción del enemigo) añade ahora una tercera explicación: en mucha gente ha vencido la poderosa fuerza del miedo.
P. Enrique, ¿qué hemos aprendido colectivamente en estos últimos cuarenta años?
R. ¿Cuarenta años para lograr aprender colectivamente alguna lección? No creo que se necesite tanto. Al poco de “inaugurarse” nuestra democracia, algunos compañeros nuestros ya supieron lo que a algunas personas hoy tanto les cuesta aceptar: que cuarenta años después, y a pesar de los espejismos con que puedan deslumbrarnos sus jueguecitos de espejo, los amos en este país siguen siendo básicamente lo mismos; y que se ríen de nosotros los ecos de aquellas familias que acumularon capital con los beneficios de la represión franquista, las que con insignias de modernización “despegaron” en los años sesenta, las que se reconvirtieron en “demócratas de toda la vida” hace ahora más o menos cuarenta años.
P. Ante la propaganda mediática al servicio del capitalismo, ¿dónde puede uno situarse?
R. Sinceramente lo pienso: uno puede situarse en un montón de lugares donde no puede ser bienvenida toda esa propaganda inútil. Nuestra experiencia colectiva nos enseña que los espacios de la resistencia son innumerables. Últimamente, sin embargo, soy muy sensible a uno en particular: el de quien sabe (y logra hacer saber) que uno no es un héroe por negarles a los perros del amo entrar en su vida, sino simplemente un hombre más feliz.
P. En tu libro Las prácticas literarias del conflicto hablas del actual proceso de militarización de la economía y la sociedad, al hilo de los últimos acontecimientos, por ejemplo, donde el Estado se permite el lujo de declarar el Estado de alarma ante una huelga, qué reflexiones se te ocurren. ¿En qué otros espacios ves que se consolida este proceso?
R. Lo primero que se me ocurre es que dicho proceso es tan violento como previsible y que, no obstante, mucha gente (incluso mucha gente de buen corazón) lo encuentra justificado, disculpable o continuamente improvisado. A mí particularmente me resulta sobrecogedora la situación que se está viviendo en las cárceles españolas, por ejemplo: mirar ahora, desde ellas, cómo se desenvuelve nuestra “libre” sociedad, en tiempos de crisis y estafa, resulta algo muy aleccionador.
P. ¿Hay otra escritura posible para el mundo más allá de la que se publicita en las listas de los más vendidos?
R. Sí, claro que la hay, y además está bien viva. No se requiere tampoco excesivo esfuerzo para encontrarla: esa literatura lleva tiempo entre nosotros rebelándose contra tanta claudicación, le pese a quien le pese. Es cierto que ahora no es raro ver cómo nuestros poemas se leen y se recitan en manifestaciones o en asambleas de calle, pero son poemas (esos, u otros semejantes) cuyo latido venía escuchándose, de largo, entre las grietas que también existen en el sistema literario de este país.
P. ¿Enrique, dónde irías para escuchar un buen poema?
R. A cualquiera de las plantas de un hospital público. A una cooperativa. A la casa de mi amigo. A una jornada de huelga general. A la demora que siempre rodea la cocción del pan. A la cafetería previa de cualquier prisión. A Moguer, a la Primado, a la Sala Youkali, a La Casa con Libros, a la Marabunta. Al lugar de la oración y de los amantes. Al estante de una biblioteca que aún tenga libros de Dalton o Vallejo. Y allí donde reciten públicamente Jorge Riechmann, Antonio Orihuela, Laura Giordani o Miguel Ángel García Argüez.
P. ¿Cuál es la utilidad de la poesía crítica?
R. Entre otras muchas, la de recordarnos que la poesía “no-crítica” (la que dicen escribir los mercenarios de la resignación) es una poesía muy, pero que muy útil al poder.
P. ¿Qué podemos hacer con la rabia, el amor y la ira?
R. En una manifestación vi que alguien había escrito: “No nos toquéis los huevos por encima de vuestras posibilidades”. Bien: esa rabia es legítima y puede que no sea muy distinta de aquella otra ira que vinculé con el amor en ciertos pasajes de Las prácticas literarias del conflicto. Pero siempre que no sea la rabieta de quien ha visto lastimados sus privilegios de clase. Bendita, sin embargo, la cólera de quien haya podido amar la dignidad de quienes sistemáticamente son vapuleados. Cuando ese amor y esa ira se dan así la mano, todo lo que podemos hacer es permitir que se desaten.
P. ¿Y con la piedra que tienes en la mano?
R. Lo primero de todo, limpiarla de sangre. Y después (y solo quizás por el momento), convertirla en arenisca, en simple y moliente arenisca... Con introducirla un poco en aquellos engranajes de este sistema que tengamos más cerca, podremos poco a poco conseguir desorganizarlo entre todos.
Periódico: Periódico CNT nº 399 - Abril 2013[SOV-Madrid]:En Capgemini van a ser casi 400
Los trabajadores de Capgemini lo estabamos esperando desde el año pasado y no nos ha sorprendido el anuncio que ayer llegó a nuestras cuentas de correo electrónico corporativas. Esta vez van a ser 370 compañeros y compañeras los que se van a ir a la calle debido al ERE declarado por la dirección de la empresa un año después del último.
La excusa que esta vez esgrime la dirección es que se han quedado sin asignación a un proyecto y no hoy previsiones de que puedan empezar en otro proyecto en un plazo medio de tiempo. Este mensaje es el que está mandando a los trabajadores en las "asambleas" que la companía está celebrando en los diferentes centros de la compañía.
Es desalentador observar como los compañeros de esos mismos trabajadores que van a ser despedidos y a los que van a quitar su medio de subsistencia, salen de esas reuniones con una sonrisa en la cara y aliviados de que no sean ellos los que sean despedidos. No son conscientes que la excusa será hoy que no pueden ser asignados, pero mañana puede ser otra y entonces si les tocará a ellos y se acordarán de esta situación.
No nos olvidemos que, mientras muchos de los trabajadores y trabajadoras de Capgemini teníamos el sueldo congelado, muchos directivos cobraban su bonus. No nos olvidemos que hace un año tuvo lugar otro ERE y desde entonces no se han adoptado medidas para paliar la situación a la que achacan estos despidos. No olvidemos quién nos ha llevado a esta situación. No olvidemos que, los que trabajamos en este sector, tenemos como valor nuestro conocimiento y no pueden tirarnos a la basura porque no tienen donde colocarnos.
Por lo tanto, desde la STSI de la CNT de Madrid hacemos un llamamiento a los trabajadores y trabajadores de Capgemini a organizarse de manera horizontal mediante asambleas, sin comités de empresa, para hacer fentre a estos abusos que son achacado a la crisis y que no buscan más que precarizar el trabajo y desunir a su empleados que, por otra parte, ya están suficientemente desunidos.
La fuerza de los trabajadores es la solidaridad
Organización entre iguales sin liberados y sin subenciones
Sección de Telecomunicaciones y Sistemas Informáticos
SOV de la FL de Madrid
CNT
[Valencia] Convocatoria Primero de mayo- Rompamos con su juego. Construyamos la alternativa
CNT-Valencia convoca, integrando el Bloc Unitari Anticapitalista, a la manifestación que tendrá lugar en el centro de Valencia el próximo 1º de Mayo y que saldrá de la Plaza San Agustín a las 11:30.
En este 1º de mayo de 2013, nos enfrentamos a una de las mayores ofensivas contra los derechos y las condiciones de vida de la clase trabajadora. Nos han instalado, desde hace años, en una situación de crisis permanente que sirve de justificación para todo tipo de agresiones y recortes de derechos.
El desempleo, que no cesa en su crecimiento debido a las últimas reformas laborales que nos han impuesto, una deuda que no hemos creado para justificar sus ataques y recortes a servicios básicos como la educación y la sanidad o un sistema político y económico que ha demostrado que de democrático tiene bien poco y que no importa quién esté en el poder: la corrupción llegará tarde o temprano.
Desde el gobierno, se pretende que este negro panorama instale en los sectores populares la desesperación, el miedo y la parálisis: los mejores aliados del poder.
Por el contrario, desde CNT, en este primero de mayo, gritamos ¡ basta!, puesto que es hora de luchar. Pero no podemos hacerlo desde el entramado sindical institucionalizado imperante durante todos estos años, siempre cómplice de las políticas que nos han llevado a la actual situación, firmante de sucesivos pactos para recortar nuestros derechos e instalado en la concertación y la cesión permanente, incapaz de enfrentar de forma contundente, sostenida y coordinada –o siquiera honesta- los ataques más graves que, como trabajadores/as, estamos sufriendo.
Por eso, este Primero de Mayo, símbolo de la dureza de los ataques que los/las trabajadores/as hemos sufrido a lo largo de la historia, pero también de nuestra resistencia, de la lucha por nuestra emancipación y de nuestra capacidad de organizarnos y de transformar esta sociedad, llamamos, desde la CNT, a reforzar las resistencias contra estas políticas y a afirmar la necesidad de organizarse de otra manera construyendo, desde la unidad de los/las trabajadores/as, un movimiento obrero fuerte, eficaz y contundente en la defensa de los derechos de las clases trabajadoras.
Un Primero de Mayo en que avancemos para romper con unas reglas del juego que no son las nuestras. Cambiemos el tablero y construyamos desde ya la alternativa: desde la acción directa, la solidaridad, el apoyo mutuo, la autogestión, desde la autonomía radical frente al gobierno y la patronal.
¡Este Primero de Mayo, la lucha continúa!
[BCN] Manifiesto 1º de Mayo - Acto unitario
Llegamos de nuevo a una fecha altamente significativa en la historia del movimiento obrero, el 1 º de Mayo. Hace más de 120 años que hacemos homenaje a la lucha reivindicativa que miles de obreros llevaron a cabo en Estados Unidos. Fueron 4 días de huelga indefinida haciendo frente a la patronal, a los esquiroles, a la prensa oficial y a la policía que cargaba con dureza sobre los manifestantes, incluso fusilándolos. El 4 de Mayo una bomba surgió de la multitud y mató a un oficial de la policía, aparte de causar muchos heridos entre los guardianes del beneficio privado, aquel que crece a costa del esfuerzo común, el capital. La revuelta fue tan fuerte que antes de que finalizara ese mes de Mayo la patronal aceptó la jornada de ocho horas.
Entonces, el movimiento obrero anarquista sufrió una fuerte persecución y criminalización. Aquella victoria, conseguida con sangre y lágrimas, traería su revancha. A aquellos hombres, que querían salir de la miseria que el capitalismo les ofrecía como única opción de vida, se les golpearon, torturaron y colgaron de forma pública por orden del Estado y sus instituciones legales. Los verdaderos salvajes estaban en el poder.
Hoy en día, en nuestro presente, la miseria vuelve como un fantasma a miles de hogares obreros. La precariedad es la única opción para hacer frente al paro, las deslocalizaciones de empresas nos dejan desamparados y se nos obliga a aceptar la implantación progresiva del servilismo y la utilidad eventual como modus vivendi.
Más de 800.000 parados en Cataluña, 25.000 desahucios en 2012, y uno de cada cuatro catalanes en situación de pobreza, son cifras que alertan de la necesidad de luchar contra una burguesía que se ha embolsado el dinero de los impuestos y ha hecho negocio con propiedades públicas a precio de saldo, con la complicidad de los políticos elegidos por el pueblo.
Y es desde este sentimiento que la CNT convoca a los trabajadores y las trabajadoras, parados y paradas, estudiantes, niños, niñas, mujeres y hombres a continuar con esta lucha contra el capital.
El próximo 1 º de mayo a partir de las 10 horas de la mañana, en el Parque de las Tres Chimeneas (Av. Paralelo), volvemos a la calle para hacer presente tanto el legado de anteriores luchas como las circunstancias que afrontamos actualmente, en una dilatada trayectoria de enfrentamiento a la esclavitud que supone el trabajo asalariado y un empeño con los más legítimos deseos de emancipación.
-CNT-
http://cntbarcelona.org/manifest-1r-de-maig-acte-unitari-de-cnt/
[Jaén] 1º de mayo: ¡a continuar la lucha!
La Subdelegación de Gobierno de Jaén, el Estado, amparándose en su maquinaria burocrática, ha denegado el permiso para la manifestación anarcosindicalista del 1º de mayo en Jaén. Tampoco admiten el trámite de urgencia para legalizar ni tan siquiera una concentración.
Parece que las facilidades que se ponen a tirios y troyanos para organizar sus paparruchadas políticas y mafiosindicales, se convierten en impedimentos que tienen por objetivo lograr que la CNT (la única organización obrera que reniega de las subvenciones, los liberados y las elecciones sindicales,
la única organización que no firmará un ERE en su vida y en el que todos y todas somos iguales) no salga a la calle ese día; un día en el que, no lo olvidemos, se conmemora el asesinato de 5 trabajadores anarquistas que murieron por darnos una sociedad más libre e igualitaria.
Desde luego, nosotros y nosotras vamos a celebrar ese día como hacemos en la CNT: luchando en la calle, tejiendo lazos de solidaridad entre compañeros y compañeras, entre explotados y explotadas, planteando una alternativa real y de base a los problemas que padecemos los trabajadores y trabajadoras. Es un día más de lucha, por eso mismo no le vamos a dar mayor importancia a la decisión de la Subdelgación de Gobierno.
No obstante, el día 1 de mayo, la militancia de CNT Jaén, y todos los simpatizantes que lo deseen, nos desplazaremos a Córdoba para participar, junto a los compañeros y compañeras de la CNT de esa ciudad, en la manifestación que sale a las 12:00 de la Glorieta de la Cruz Roja. Allí acudiremos militantes de Jaén, Arjona y Andújar. Todos y todas los que queráis asistir, contactad con nosotros a través de nuestro mail (sov@jaen.cnt-ait.es) o nuestro teléfono (693.721.248). Haremos sitio, no os preocupéis.
Por otro lado, animamos a todas y todos los simpatizantes que os habéis puesto en contacto con el sindicato para obtener información sobre nuestra convocatoria del 1º de mayo, a que permanezcáis atentos a nuestra web, pues CNT Jaén convocará en breve una manifestación para sacar a la calle todas nuestras luchas de carácter sindical y social.
Nosotros y nosotras, cuando decimos que la lucha está en la calle y no en el parlamento, no lo decimos a medias, porque creemos en la acción directa y porque sabemos a ciencia cierta que el arma más efectiva que tenemos los trabajadores es la solidaridad y el apoyo mutuo, y no el delegacionismo y pasotismo que supone el darle nuestra voz a los políticos y liberados.
Por eso mismo, seguiremos permanente movilizados, ya no solo resistiendo a los recortes y a la enésima reestructuración del capitalismo, sino planteando alternativas reales en el terreno de lo político y lo económico que nos permitan recuperar nuestras vidas, hoy en día podridas por el consumo, el individualismo y la insolidaridad. Estaremos en la calle, en los tajos y en las luchas sociales, plantando cara a los despidos (Coosur, Esymo, Confederación Hidrográfica del Guadalquivir, UJA, Aqualia, son solo ejemplos de nuestra actividad sindical), apoyando luchas sociales legítimas (el 9 de mayo estaremos en la calle apoyando la huelga de enseñanza y el día 30 demostrando nuestra solidaridad con la huelga general anunciada para ese día en Euskadi y Navarra), plantando cara a la represión y trabajando porque crezcan las redes de economía autogestionaria. Y, por supuesto, construyendo movimiento libertario en nuestra ciudad, puesto que hoy en día se hace más necesaria que nunca una alternativa decididamente revolucionaria que, desde las luchas reales, apueste por no seguir parcheando este sistema económico y político donde el grande se come al chico y donde el privilegio de unos pocos es defendido a sangre y fuego por un estado policial y represivo que solo sirve para lo que ha servido siempre: para reprimir y controlar toda disidencia, toda posibilidad de cambio real.
Por eso mismo, este 1º de mayo, trabajadores y trabajadoras, parados y paradas, jóvenes, jubilados y jubiladas, estudiantes... todos y todas a honrar la memoria de los que murieron por levantar un mundo más libre y justo, y a mantener su llama viva.
¡Viva el 1º de mayo! ¡Viva la CNT!
Пикет перед штаб-квартирой "Альстом" в Москве
24 апреля, несмотря на плохую погоду (сильные порывы ветра, дождь и град), группа активистов КРАС (российской секции М.А.Т.) пикетировала главный офис российского филиала мультинационального концерна "Альстом" в Москве, чтобы выразить протест против закрытия трех заводов этой фирмы в Испании и увольнения 373 рабочих. Аакция проводилась в рамках международной кампании солидарности, начатой по призыву CNT-AIT (секции М.А.Т. в Испании).
Участники пикета подняли флаги CNT-AIT и КРАС и развернули плакат "Нет увольнению работников Alstom Wind в Испании!". Выходившим из здания покурить сотрудникам фирмы и прохожим раздавались листовки, в которых рассказывалось о положении, в котором оказались испанские рабочие концерна и содержался призыв к сопротивлению и солидарности. Работники проявляли интерес к пикету, брали листовки и снимали происходящее на мобильные телефоны. Кто-то заметил даже, что фотографию было бы неплохо вывесить на сайте "Альстом". Разговоры с сотрудниками показали, что они прекрасно сознают весь риск ситуации, в которой находятся трудящиеся: сегодня увольняют испанцев, завтра могут уволить и их.
В ходе пикета из здания появился представитель службы охраны, которого, по его словам, прислала администрация филиала "Альстом". Его очень интересовала законность проводимого пикета. Он долго изучал бумагу из городской префектуры и вынужден был признать, что придраться здесь не к чему. Тогда он попытался убедить пикетчиков, что те напрасно тратят свое время, потому что при капитализме все решают интересы прибыли и воля хозяев, а потому фирма в рамках закона может уволить всех, кого только заблагорассудится. К аргументам о том, что фирма, заботящаяся о собственном имидже, не должна, по крайней мере, в массовом порядке выбрасывать на улицу работников в стране, где уровень безработицы превышает 26%, представитель администрации остался глух: все это этика, заявил он, а по закону увольнять можно. Пришлось напомнить ему, что трудящиеся и профсоюзы имеют ничуть не менее законное право отстаивать свои права и интересы. что интересы предпринимателей нас, наемных работников, не касаются, и что на рынке труда, в конечном счете, решает соотношение сил. А значит, нажим со стороны трудящихся вполне обоснован и необходим.
Idioma: Seccion: Tipo de contenido:[Gráficas – Madrid] Crónica y fotos de las concentraciones en “La Librería”
El sábado 20 y el martes 23, “Día del libro”, se realizaron ya las primeras acciones para exigir la readmisión de Eloy.
Tal y como informábamos en el comunicado anterior nuestro compañero fue despido recientemente de “La Librería” junto con la compañera del turno de la mañana al más puro estilo norteamericano (“Buenas, estás despedido”).
El trabajador se encontraba en su puesto cuando el empresario, Miguel Tebar, le pidió reunirse y le despidió, sin más. Las excusas fueron a las que nos tienen acostumbradas: pérdidas económicas, la crisis...
Pues bien, el sindicato de Artes Gráficas, Comunicación Y Espectáculos de la CNT madrileña ya ha comenzado la campaña por la readmisión con dos concentraciones. La primera, el pasado sábado a las puertas de la librería.
La acción de denuncia duró un par de horas y, debido a la asistencia y el apoyo solidario de numerosos militantes del resto de sindicatos de la federación local de Madrid y también algún compañero de Villaverde y de Salamanca, se ocuparon ambos lados de la calle Mayor, donde, megáfono y panfletos en mano, se denunció el despido de Eloy, cuya compañera también se encuentra en paro y con dos hijos pequeños.
Durante la concentración fueron escasos los clientes que entraron en la librería y sí muchas las personas que se dieron la vuelta al hablar con los miembros del piquete informativo y conocer las razones que nos llevaban a estar allí.
Por si al empresario no le había quedado claro el mensaje, la acción se volvió a repetir el martes 23, “Día del libro”, con un resultado similar.
Ahora desde el sindicato se insta al empresario a ser razonable y no enquistar el conflicto y readmitir al compañero lo más rápido posible. En caso contrario afirmamos nuestra intención de continuar las acciones hasta que Eloy sea devuelto al puesto de trabajo que le corresponde.
¡NO SOMOS MERCANCIA DE USAR Y TIRAR!
¡POR LA READMISIÓN DEL COMPAÑERO DESPEDIDO EN LA LIBRERÍA!
--
Sindicato de Artes Gráficas, Comunicación y Espectáculos de Madrid - CNT
Tfno.: 91 369 09 72 / 692 022 864
Permanencias de lunes a viernes a partir de las 20 horas, Miércoles, de 10 a 14:00 .
[Asturias-León] Actos 1º Mayo Asturias-León
Un año más es 1º de Mayo.
Un año más nos toca salir a la calle a conmemorar a los muertos de Chicago.
Un año más tenemos que salir a luchar por todos los derechos que como clase trabajadora tenemos y aún no disfrutamos.
Un año más salimos a defender lo que es nuestro, a combatir al enemigo, sea el Estado, la Patronal o los sindicatos amarillos estatales.
Un año más no celebramos el día del trabajo (celebración franquista) ni el día del trabajador (intento de asimilación del significado de la fecha). Conmemoramos los sucesos de nuestros compañeros caídos, muertos, asesinados por el Estado sólo por luchar por una jornada diaria de trabajo de 8 horas.
Un año más la CNT sale a conquistar los que es nuestro. Y todos los que aún conservan su conciencia de clase deberían hacer lo mismo.
A pesar del intento de usurpación de dicha fecha por la organización neo-falangista "Asturies Non Conforme", que va a celebrar un acto en Mieres, en el mismo lugar y a la misma hora donde estaba previsto uno de los mitines, la CNT va a seguir adelante con los actos previstos, no dejaremos que los nacional-sindicalistas de nuevo cuño se vuelvan a apoderar de nuestra jornada de lucha por excelencia.
El 1º de Mayo en León la manifestación saldrá a las 12:00 horas desde Botines hasta Plaza del Grano en donde, a las 13:30 horas tendrá lugar un mitin seguido de diversas actividades culturales.
El día 29 de abril a las 19:00 horas en la Casa de la Cultura de Mieres tendrá lugar una charla con el título "Orígenes e historia del 1º de Mayo. Culturas y perspectivas actuales."
En Asturias la jornada reivindicativa empezará este año en Mieres, capital de la cuenca minera del Caudal, localidad inmersa en plena lucha en defensa de la minería.
A las 12:00 horas en la plaza de la Libertad habrá un mitin y posteriormente se saldrá en manifestación por las calles de la ciudad.
A las 17:30 horas en la casa sindical de Candás habrá mitin y las 18:30 horas la tradicional ofrenda floral en el "Prau del faro de Candás"
Estáis todos cordialmente invitados a participar.
[Tarragona] Manifestación de CNT Tarragona el 1 de mayo
Hasta las narices y con el agua al cuello… De sobra es por todxs conocida la situación en la que nos encontramos lxs trabajadorxs: Despidos, paro, empobrecimiento, recortes, desahucios, y desigualdades sostenidas por el silencio de todavía una gran mayoría de nosotrxs. Mientras el peso de los grandes capitales no para de crecer en la economía, decreciendo el de los salarios, empresarixs y políticxs tratan de vendernos esta estafa justificando el expolio que están realizando.
Este primero de mayo será recordado por batir records históricos de desempleo y pobreza para lxs trabajadorxs. También lo será por la ingente cantidad y diversidad de agresiones normativas para con el grueso de la población que nos están mostrando la verdadera cara del orden político-económico.
No es una crisis, se llama Capitalismo…
Que este sistema es naturalmente desigual y depredador por su propia dinámica, que sus “crisis” son estructurales y cíclicas, y que naturalmente, ante las tensiones que se dan en el mercado y las administraciones, es la clase trabajadora la que sale escaldada, son conclusiones avaladas por la realidad.
Además, que los organismos de supuesta representación y defensa de los trabajadorxs que se sostienen oficialmente (partidos políticos, burocracias “sindicales”…), sean mamotretos verticales, viciados en sí mismos y articulados para la inacción generalizada, es algo que está ahí y no podemos ignorarlo.
Tendemos a cometer el error de asimilar aquello del “no hay alternativa”, resignándonos y autojustificando nuestro inmovilismo e individualismo. No hay alternativa en los centros de trabajo para defenderse ni pelear nada, no hay alternativa a votar y que decidan por nosotrxs, no hay alternativa a obedecer a lxs empresarixs a lxs que mantenemos (si hay suerte)... Es decir, no hay más alternativa que huir hacia delante, escurrir el bulto, que “no me toque” pasarlo muy mal y que se salve quien pueda.
Acabando con el miedo, subiendo los ánimos… La alternativa a la corrupción, a la desigualdad económica, a los desahucios, a este sistema al fin y al cabo… no puede salir más que de nosotrxs mismxs, actuando directamente y organizándonos. Para eso habrá que sacudirse de encima los años de pacto social, de “profesionales de la lucha”, de silencio y despreocupación por lo que nos afecta.
Nuestrxs explotadorxs tienen una clara conciencia de la clase social a la que pertenecen y hacen valer por encima de todo sus exigencias (reforma laboral, pensiones, recortes...). Mientras tanto, trabajadorxs, estudiantes y pensionistas nos ahogamos en el pozo del desempleo, la precariedad, la economía sumergida, la pobreza, la exclusión, la represión o el exilio. La necesidad de articular una respuesta colectiva desde la participación directa se hace más que urgente.
Debemos individualmente reflexionar en cuanto a nuestra condición de espectadorxs ante todo lo que está ocurriendo, y tomar la iniciativa. Lxs trabajadorxs y afectadxs por situaciones derivadas del desbarajuste del capitalismo, debemos asumir la responsabilidad de actuar en primera persona, asociándonos, y apreciando que con nuestra pasividad, desechamos sin más que la cosa pueda mejorar.
Porque no somos mercancía en manos de nada ni de nadie… En CNT no tenemos asalariadxs, liberadxs, no recibimos subvenciones del estado (autonomía de todo poder), no hay cargos remunerados ni privilegios y además rechazamos la participación en elecciones sindicales, comités de empresa, y todo espacio que no pueda gestionarse horizontalmente y con autonomía. Somos un grupo de pensionistas, estudiantes, y trabajadorxs de diferentes sectores (en activo o no), que basándonos en el asociacionismo, la igualdad, el apoyo mutuo y la acción directa, generamos un ámbito de intercambio a través del cual poder plantar cara entre todxs a los envites que nos están poniendo a muchxs contra la pared (en los centros de trabajo, en nuestros barrios y pueblos, en cualquier terreno que nos afecte…) y perfilar futuro.
Un futuro que debe tener en cuenta que la vida social y económica en su conjunto pueden gestionarse de forma directa y realmente democrática, en consonancia con las posibilidades reales del medio, y en oposición a la inercia actual. Mediante la autogestión, el rechazo a instancias superiores de control social (el estado, el capitalismo), y la puesta en colectivo de la riqueza y sus medios para generarla, puede construirse una realidad diferente. Para ello sin más, hay que empezar organizándose, aquí y ahora. Por eso este 1º de Mayo…Te animamos a acudir a la manifestación de la CNT que recorrerá Tarragona al margen de lxs vendeobrerxs y su rapiña, convirtiendo este día de esperable pasividad en aliento y empuje para avanzar. MANIFESTACIÓN CNT 1 DE MAYO: 19 H PLAZA IMPERIAL TARRACO (TARRAGONA)
[SOV-Madrid] Este 1º de Mayo, ¡actuemos!
Celebramos un nuevo 1º de Mayo, Día Internacional de los Trabajadores, inmersos en una de las mayores crisis económicas que ha producido el sistema capitalista en las últimas décadas.
Crisis, que como todas las que ha generado este sistema inhumano, han terminado pagando los sectores más débiles de la sociedad. Crisis, que ha fortalecido todavía más las ideas liberales, trayendo a este país nuevas reformas para favorecer el despido, la reducción de los salarios, el aumento de la jornada laboral, los recortes en prestaciones, la degradación de los sistemas públicos de educación y sanidad y, especialmente, la posición de autoridad de los empresarios ante los trabajadores.
Todos nosotros vemos cómo el Estado defiende los intereses de los sectores económicos más poderosos ayudando a los grandes grupos financieros con rescates que terminan pagando todos los ciudadanos o siendo cómplice y partícipe en desahucios que dejan en la calle a familias enteras.
Y esta situación, esta gran estafa que estamos sufriendo, no tiene visos de finalizar, porque los trabajadores no estamos organizados y no contestamos a estas tropelías. Nos hemos convertido en simples "recursos" fáciles de manipular, y sólo hay que darse una vuelta por empresas como Indra, Accenture, Capgemini, Telefónica o ENTEL, para ver que aquellas conquistas laborales que parecían totalmente implantadas y seguras, ahora se han perdido.
Este próximo 1º de Mayo saldremos otra vez a la calle, no sólo para recordar a aquellos obreros asesinados en Chicago hace ya más de ciento veinte años, sino también para reivindicar una transformación de este sistema cruel. Porque sólo la unión de los trabajadores, entre iguales, sin Comités de Empresa, sin liberados y sin subvenciones, puede poner fin a tanta injusticia. No nos quedemos parados mirando cómo nos pisan: actuemos.
NUESTRO PROBLEMA ES LA OBEDIENCIA
POR UN 1º DE MAYO REVOLUCIONARIO
MANIFESTACIÓN: 12:00h.VALDEACEDERAS – CUATRO CAMINOS
Sección de Telecomunicaciones y Servicios Informáticos
Sindicato de Oficios Varios - Madrid
Jornadas de Acción AIT el 29 y 30 de abril y 1 de mayo
La Asociación Internacional de los Trabajadores (AIT) organiza Jornadas de Acción los días 29 y 30 de abril y 1 de mayo. Las Acciones son internacionales y contra las Medidas Capitalistas de Austeridad, la Explotación y la Opresión, y enfocadas en temas/conflictos laborales etc. a nivel Global, Regional y Local.
La Asociación Internacional de los Trabajadores (AIT) está convencida de que los trabajadores deben luchar contra las Medidas Capitalistas de Austeridad, la Explotación y la Opresión por medio de Acciones Directas y de la Solidaridad Internacional. Las Secciones de la AIT son gestionadas por los propios trabajadores y sin “funcionarios” pagados, no participan en la colaboración de clase y se niegan a recibir subvenciones económicas de los capitalistas y del estado.
El único camino a la emancipación para nosotros, como trabajadores, es tomar el control de nuestra propia lucha: una lucha dirigida contra y fuera de las estructuras colaboracionistas y que, a través de la Acción Directa y la Solidaridad, confronte y derrote al Capitalismo y establezca el Comunismo Libertario.
¡Viva la Solidaridad Internacional Obrera!
¡Viva la AIT y el Anarcosindicalismo!
Oslo, 10 de abril de 2013
Secretariado de la AIT
IWA-Action Days on April 29, 30 and May 1
The International Workers Association (IWA) organizes Action Days on April 29, 30 and May 1. The Actions are International and against Capitalist Austerity Measures, Exploitation, and Oppression with focus on Global, Regional and Local issues/ work conflicts etc. The International Workers Association (IWA) is convinced that workers must fight against the Capitalist Austerity Measures, Exploitation, and Oppression by Direct Actions and International Solidarity. The IWA Sections are run by the workers themselves and without paid “functionaries", they do not class collaborate and won`t receive financial subsidies from the capitalists and the state.
The only path to emancipation for us as workers is to take control of our own struggle: A struggle that is directed against and outside of class collaborationist structures and that through Direct Action and Solidarity confronts and defeats Capitalism and establishes Libertarian Communism!
Long live workers International Solidarity!
Long live the IWA and Anarchosyndicalism!
Oslo, April 10- 2013
IWA - Secretariat
[Villaverde] En el estado español hay 5.035.243 parad@s. Pero este no va a ser un despido más
El pasado 19 de Abril de 2013, fue despedido Israel, Delegado Sindical de la CNT, de MODO DISCIPLINARIO por la empresa REDUR; empresa en la que trabajaba desde hace 6 años.
La empresa, ha utilizado para despedir, sin ningún complejo la, cuando menos peregrina, denuncia de otra trabajadora de Redur. Trabajadora que afirmaba que Israel "había chocado el carrito de la compra contra su carrito" (el centro de trabajo es un almacén), un día, durante la jornada laboral. En ningún momento habla en su declaración de "violencia" o "agresión", así que se ha preferido mantener la literalidad, para hacerse un@ mism@ a la idea de la tontería declarada por escrito.
Con esta burda acusación, Redur abre un Expediente Disciplinario al Delegado Sindical de CNT, y decreta que es un psicópata sobre ruedas. Que es un quiebrapiernas, tronchagentes y además un matacristos. Que es un animal violento y que no puede permanecer en el centro de trabajo. Que es un peligro. Que Despido Disciplinario.
Sin embargo, CNT acusa: motivos reales del despido de un sindicalista de la CNT en Redur:
- A principios del 2011 se constituye la Sección Sindical de la CNT-AIT en la empresa Redur Logística S.L. Israel pasa a ser Delegado Sindical en la misma.
- Desde el primer momento comienzan los conflictos. En primer lugar, por los asuntos relativos a la Seguridad Laboral en el centro de trabajo.
- Para iniciar lo que sería su andadura sindical, dejó claro a la empresa que la integridad física de los/as trabajadores/as es cuestión prioritaria para la CNT en Redur, y que no era un asunto negociable.
- La empresa era corta de razones y dura de oídos. Tuvo que ser la actuación de la Inspección de Trabajo la que rompiera los tapones de cerumen e hiciera mover el culo a Redur. Las deficiencias más peligrosas fueron subsanadas.
- Justo desde esos primeros días de actividad sindical y de modo contínuo hasta el despido del Delegado Sindical, fueron más que frecuentes las reclamaciones sobre Seguridad Laboral en el centro de trabajo. Las diferentes denuncias y escritos a la empresa; además de las reclamaciones de modo verbal ante encargados y trabajadores/as, dan buen crédito de ello. Se conseguía, con esta táctica ofensiva, subsanar los desperfectos en las instalaciones que suponían un peligro para los/as trabajadores/as. El sindicalismo funcionaba.
Mención especial, para dar fe del carácter democrático y de respeto de los derechos laborales por parte de Redur, requiere el caso ocurrido en Redur-Leganés durante la pasada Huelga General del 29M de 2012. Días antes de la Huelga, se presentaron 2 "trajeados" de la empresa, uno de ellos Jefe de RRHH, y reuniendo a la plantilla nos informaron de que en esa Huelga habría una lista de Servicios Mínimos. ¡En un almacén de piezas de coche ! Desde la sección Sindical de CNT se denunció esta coacción empresarial, se animo a la gente a secundar la huelga. Se hicieron piquetes. Desgraciadamente la empresa tuvo el descaro de colocar en el tablón de anuncios del centro de trabajo su "Lista de Servicios Minimos" y algunos/as trabajadoros/as fueron obligados/as a trabajar.
Otras resistencias de Israel y la Sec. Sindical de la CNT en Redur Logística S.L.ante el abuso empresarial han sido: la lucha contra las horas extras (en Redur se hacen de manera alegal), la denuncia de la impartición fraudulenta de cursillos de formación para ganancia de la empresa, la denuncia constante de todo tipo de coacciones y abusos.
Son más de de 2 años de lucha sindical. Más de 2 años de resitencia.
Por lo tanto, exigimos:
READMISION INMEDIATA DEL SINDICALISTA DE CNT DESPEDIDO EN REDUR.
BASTA DE ACOSO SINDICAL EN REDUR.
BASTA DE REPRESION SINDICAL Y LABORAL EN REDUR.
Demostremos a Redur que este no es un despido más. Demostremos que con nosotr@s Redur ha dado en piedra.
FUERZA EN LA LUCHA DE LOS/AS TRABAJADORES/AS
23 de Abril de 2013. Sección Sindical de la CNT-AIT en Redur S.L.
- « primeira
- ‹ anterior
- …
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- 9
- 10
- …
- seguinte ›
- última »






